List 69
Wydrukuj Wyślij znajomymPartagez sur TwitterPartagez sur Facebook

 
 

SUMMORUM PONTIFICUM – OAZA DUCHOWA DLA DZISIEJSZYCH KAPŁANÓW


„Powinniśmy z odwagą tworzyć wyspy, oazy, wreszcie zaś wielkie przestrzenie kultury katolickiej, które by pozwalały doświadczyć zamysłu Stwórcy”, Benedykt XVI, 6 kwietnia 2006.



Prawo kanoniczne przewiduje, że każdy kapłan (świecki i zakonny) corocznie będzie uczestniczył w rekolekcjach (kanon 276 i 719). Diecezje i instytuty każdego roku proponują kapłanom ćwiczenia duchowne – ostateczny wybór miejsca i formy rekolekcji zależy od osobistej decyzji zainteresowanych (przynajmniej w przypadku księży diecezjalnych). Dla księży „zwyczajnych” rekolekcje są niejednokrotnie okazją, by przez kilka dni żyć w rytmie liturgii i duchowości tradycyjnej; szczególnie, gdy wszystko dzieje się w dyskretnej ciszy opactw monastycznych (tak właśnie jest we Francji).

Tymczasem w wielu krajach oazy monastyczne nie istnieją. Księża już związani z formą nadzwyczajną rytu rzymskiego, czy też chcący ją po prostu poznać, mogą zgłaszać się albo do instytutu Ecclesia Dei, albo do bractwa św. Piusa X. Bywa też, że organizują się sami. Tak było we Włoszech, gdzie z inicjatywy czcigodnego ojca Nuara OP grupa o nazwie „Przyjaźń kapłańska Summorum Pontificum (ASSP)” zorganizowała ośrodek rekolekcyjny, który od siedmiu lat oferuje księżom rekolekcje w duchu Tradycji. Niekiedy zgłaszają się kapłani, którzy nigdy wcześniej nie doświadczyli, czym ona jest.



I – TRZY PYTANIA DO CZCIGODNEGO OJCA NUARY
Odpowiedzi zebrane w Rzymie na zakończenie ćwiczeń duchowych ASSP (luty 2017).

1) Ojcze, jak się udały rekolekcje?

O. Nuara: Przebiegają w sposób, by tak rzec, bardzo tradycyjny! To już siódma edycja. Co roku zapraszamy innego kaznodzieję, który przybliża nam wybrany przez siebie temat związany z tym czy innym elementem życia kapłańskiego lub duchwego. W tym roku Amicizia Sacerdotale Summorum Pontificum (ASSP) ma okazję gościć założyciela mniszej wspólnoty w Nursji, przewielebnego ojca Cassiana Folsoma OSB, który pokazuje nam świętą liturgię jako źródło uświęcenia. Kaznodzieja każdego dnia głosi dwie nauki, jedną – po tercji i drugą – po nonie. Rytm dnia wyznacza wspólna recytacja Dzieła Bożego, od laudesów po kompletę. Poza liturgią cały czas panuje raczej milczenie. W ciągu dnia księża na przemian korzystają z czterech ołtarzy, które przygotowano do indywidualnego odprawiania mszy.

2) Kto przyjeżdża do Was na rekolekcje?

O. Nuara: Wszyscy księża są mile widziani. Bywają diecezjalni, bywają inni – i nie ma znaczenia, czy odprawiają mszę w formie nadzwyczajnej, czy zwyczajnej rytu rzymskiego. Zdarza się, że przybywają z terenu Włoch, ale i z zagranicy (na przykład w tym roku mamy w naszym gronie polskiego misjonarza, który przybył z Azji!). Często przyjeżdżają we dwóch – jeden przyprowadza drugiego. Oczywiście, nawet jeśli nie są obyci z formą nadzwyczajną, to jednak wszystkich w jakiś sposób ona pociąga. Dla niektórych rekolekcje to możliwość odnalezienia na nowo swojej tożsamości kapłańskiej, to szansa na odnowienie powołania. Są tacy, którzy przyznają, że znużeni, zaniedbali odprawiania rekolekcji, ponieważ w miejscach, dokąd wcześniej jeździli panowała nadmierna hałaśliwość i płytkość. Mimo że niekiedy trudno jest zachować milczenie, to jednak właśnie z tą ciszą – jako cennym skarbem – od nas wyjeżdżają.

3) A oprócz indywidualnych owoców, które każdy ze sobą zabiera – jak zwykle po rekolekcjach, czy widzi ojciec jakieś owoce wspólnotowe?

O. Nuara: Po pierwsze, chciałbym powiedzieć, że sam pomysł naszych corocznych rekolekcji jest owocem motu proprio Benedykta XVI. Po drugie, siódma edycja jasno nam uprzytamnia, że owoce tego tygodnia intensywnego życia duchowego i liturgicznego wykraczają poza ramy realizacji indywidualnych potrzeb. Sami rekolektanci mówią, że doświadczają jednocześnie i miłości kapłańskiej, i braterskiej, i duchowej. Rekolekcje:
- są doświadczeniem miłości kapłańskiej, ponieważ zaspokajają zasadniczą potrzebę życia kapłańskiego, która wiąże się przy okazji ze spełnieniem obowiązku kanonicznego, jaki mają księża. Niektórzy cierpią z powodu niemożności znalezienia potrzebnego i odpowiedniego pokarmu duchowego wśród opcji rekolekcji oferowanych przez diecezję czy wspólnotę. W tym kluczowym aspekcie życia duchowego możemy kapłanom przyjść z pomocą dzięki motu proprio Summorum Pontificum.
- są doświadczeniem miłości braterskiej, ponieważ pozwalają księżom poczuć braterską wspólnotę, szczególnie tym, którzy – np. ze względu na wrażliwość tradycyjną – żyją w odosobnieniu. Dla nich rekolekcje są okazją do dzielenia się tym, co kardynał Sarah słusznie nazwał „potęgą” milczenia – intensywnym czasem modlitwy, rozmyślania i medytacji. Na kilka dni uwalniają się od poczucia wyobcowania...
- są wreszcie doświadczeniem miłości duchowej, ponieważ przynoszą duszy wytchnienie, uzdrowienie i umocnienie. Dla wszystkich rekolekcje są okazją, by ożywić Boży dar: łaskę życia sakramentalnego, którą otrzymali na święceniach kapłańskich. Tym sposobem na nowo napełniają się żarliwością apostolską, a po powrocie do parafii lub posługi lepiej służą powierzonym sobie duszom.


Wielu kapłanów korzysta z czasu rekolekcji duchowych, by móc odkryć formę nadzwyczajną rytu rzymskiego.


II – UWAGI PAIX LITURGIQUE

1) Odbudowanie tożsamości (kapłańskiej), odnowienie łaski sakramentalnej, zaczerpnięcie ze zdroju milczenia – często te same powody, które skłaniają kapłanów do przyjazdu na rekolekcje Ojca Nuary motywują wielu wiernych wybierających formę nadzwyczajną rytu rzymskiego. Nie rzadko osoby te zarzuciły wcześniej praktykę religijną. Odprawianie świętych tajemnic w ciszy, tak jak to miało miejsce w Kościele przez całe wieki, pomaga nam, osobom świeckim, odnaleźć sens wiary, odnowić nadzieje złożone w chrzcie świętym, a obrazowo mówiąc – porzucić powłokę starego człowieka, by tym lepiej przyoblec się w Chrystusa. Oczywiście poszukiwanie transcendencji, pokarmu duchowego nie harmonizuje z powszechną w społeczeństwie, również katolickim, postawą, gdzie myśli się coraz bardziej poziomo, materialistycznie i doraźnie. Stąd rodzi się konieczność znalezienia przestrzeni, w której dusza na nowo napełni się życiem. Mogą temu służyć pielgrzymki, ćwiczenia duchowne, nabożne praktyki – prywatne lub sprawowane w ramach kultu publicznego. Istnieje bogaty wybór, z którego korzystają członkowie ludu Summorum Pontificum.

2) Księża mają za zadanie uświęcać się, bowiem, jak stanowi kanon 276: „będąc konsekrowani Bogu z nowego tytułu przez przyjęcie święceń – stają się szafarzami Bożych tajemnic dla służenia Jego ludowi”. W większym stopniu niż wierni powinni regularnie oddawać się „ćwiczeniom”, które umożliwią dokonywanie głębszego rachunku sumienia, zrewidowanie przed Bogiem swojego życia kapłańskiego, ożywienie praktyki modlitewnej – i umocnią w ascezie oraz cnotliwym życiu. Niewątpliwie w wielu miejscach i dzięki różnorodnym formom rekolekcji mają oni do tego sposobność, jednak, jak uczy doświadczenie, ramy liturgii tradycyjnej szczególnie sprzyjają odnowieniu źródeł kapłańskiego życia.

3) Liturgia tradycyjna oprócz walorów duchowych i doktrynalnych ad extra, czyli adresowanych do wiernych, posiada potężną „wartość odżywczą”, ascetyczną i mistyczną, dla samych odprawiających ją kapłanów. Wezwanie do świętości oraz pobożność szafarza świętych tajemnic jest niezwykle silnie wpisana w usus antiquior za pomocą licznych modlitw, które stanowią ramy wzniosłych momentów ofiary sakramentalnej (modlitwy przygotowawcze posługujących, modlitwy polecenia darów, prośby o przyjęcie ofiary na ofiarowanie, prywatne modlitwy kapłana przed komunią, modlitwy dziękczynne po zakończeniu). Zresztą, gdy nowa, kiełkująca dopiero msza została po raz pierwszy przedstawiona biskupom na Synodzie w 1967 roku, sam naczelny reformator liturgii (*), J.E. Annibale Bugnini przyznał, iż wywarła bardzo negatywne wrażenie. Wielu w szczególności uznało, że została „zubożona” z powodu usunięcia całego cudownego zbioru modlitw.

4) I wreszcie w tle wszystkich działań ojca Nuary i innych podobnych dzieł – mamy tu na myśli na przykład Opus sacerdotale we Francji, Netzwerk katholischer Priester w Niemczech i Confraternity of Catholic Clergy w USA, Australii, Irlandii, Zjednoczonym Królestwie – rysuje się zasadniczy temat: konieczność zreformowania kleru diecezjalnego. Historycznie patrząc wielkie dzieła odrodzenia w Kościele, jak reforma gregoriańska czy kontrreformacja Soboru Trydenckiego, zasadzały się na fundamencie głębokiej odnowy duchowej, ascetycznej i doktrynalnej duchownych, a szczególnie księży diecezjalnych. Znamienne jest pojawianie się instytutów fundowanych w celu świadczenia odpowiedniej pomocy księżom „z terenu” czy też dążenie samych księży do samodzielnego reformowania się w określonym kierunku (por. szczególnie fundacje seminariów przez Kongregację Sług Jezusa i Maryi czy Lazarystów, ale również ćwiczenia duchowne dla kapłanów organizowane przez Towarzystwo Jezusowe). Dziś, gdy kryzys liberalny powstały w czasie soboru watykańskiego II nie przestaje siać zniszczeń, dobry i czysty wzorzec pojawia się w zaproszeniu do odnowy, które przychodzi od wspólnot i instytutów żyjących w rytmie formy nadzwyczajnej rytu rzymskiego.

-------
(*) Por. Annibale Bugnini, La réforme de la liturgie (1948-1975), Desclée de Brouwer, 2015, str. 375.