DZIESIEC POWODÓW, ABY WYBRAC MSZE TRADYCYJNA
List 58
Wydrukuj Wyślij znajomymPartagez sur TwitterPartagez sur Facebook

 
 
Publikowany w minionym tygodniu we francuskiej wersji List opowiadal o diecezji Saintes i La Rochelle. Ukazywal, jak bardzo nierealne okazuje sie niekiedy uczestniczenie we mszy sw. odprawianej w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego.

Profesor Peter Kwasniewski, jeden z najciekawszych i najplodniejszych autorów piszacych w jezyku angielskim, podkreslil w swojej wypowiedzi latem, ze niemoznosc wziecia udzialu w formie nadzwyczajnej wynika nie tylko ze wzgledów praktycznych (brak mszy w zasiegu podrózy samochodem w godzinach przystepnych dla rodzin), lecz niekiedy i spolecznych czy psychologicznych. Moga ja powodowac napiecia w rodzinie lub miedzy przyjaciólmi, a takze w relacjach z proboszczem, pojawiajace sie, gdy ktos zacznie preferowac mszal swietego Jana XXIII. Na tej kanwie wlasnie powstal pomysl, by w jednym artykule zebrac 10 istotnych powodów, dla których warto przejsc ponad trudnosciami, kontynuowac, i niedziela za niedziela dokonywac wyczynu logistycznego polegajacego na zawiezieniu calej rodziny do stóp oltarza Bozego.

Ponizej dziesiec powodów, w swobodnym tlumaczeniu z artykulu profesora Kwasniewskiego, opublikowanego 9 lipca 2015 na lamach doskonalego portalu OnePeterFive.



Zdjecie François-Pierre Louis, pielgrzymka Summorum Pontificum 2015.

1. Bedziecie niczym swieci.
Biorac pod uwage, ze msza tradycyjna, która odprawiano do roku 1970 jest zasadniczo msza swietego Grzegorza Wielkiego (skodyfikowana okolo roku 600), widzimy, ze funkcjonowala ona w zyciu Kosciola przez 14 wieków, a zatem przez prawie caly okres, w którym zyli nasi swieci. Modlitwy, hymny, czytania, którymi sycila sie ich wiara sa te same, które daja pokarm Waszej wierze. Jest to msza swietego Tomasza z Akwinu, który skomponowal proprium na uroczystosc Bozego Ciala; msza, której do trzech razy dziennie sluchal swiety Ludwik; msza, która swietego Filipa Neri wielokrotnie wprowadzala w przeciagla ekstaze, z której trzeba go bylo na koniec wyrywac; msza, która w czasach przesladowan w Anglii i Irlandii kaplani odprawiali potajemnie; msza, która swiety Damian de Molokai celebrowal w kaplicy zbudowanej swymi tredowatymi rekami...

2. Cos, co odnosi sie do nas jeszcze prawdziwsze jest w odniesieniu do naszych dzieci.
Liturgia tradycyjna ksztaltuje ducha i serce dzieci, uzdalnia do oddawania czci Bogu, gdyz rozwija cnote pokory, posluszenstwa oraz wprowadza w cisze wielbienia. Ich zmysly i wyobraznie napelnia ona znakami i symbolami swietymi, „mistycznymi ceremonialami” jak to okreslil Sobór Trydencki. Pedagodzy wiedza, ze dzieci lepiej przyswajaja przyklady wizualne niz dlugie przemowy. Dzieci, które odbyly juz katecheze beda sie dzieki uroczystemu charakterowi liturgii tradycyjnej otwieraly na transcendencje i u wielu chlopców wyzwoli ona pragnienie sluzenia przy oltarzu.

3. Msza powszechna.
Liturgia tradycyjna to nie tylko zwykla ziemska nic jednosci zadzierzgnieta w czasie miedzy nami i pokoleniem naszych przodków, lecz takze nic jednosci w przestrzeni miedzy wszystkimi wiernymi calego ziemskiego globu. Przed reforma liturgiczna pocieszeniem dla podrózujacych bylo, gdy mimo róznic kulturowych i klimatycznych odkrywali, ze msza jest zawsze ta sama, gdziekolwiek by nie pojechali, ze jest jak ta, która odprawia ksiadz u nich w parafii. Bylo to równiez najbardziej oczywiste potwierdzenie autentycznej katolickosci, czyli powszechnosci ich katolicyzmu! Jakiz kontrast w porównaniu z niektórymi parafiami, w których msza u kazdego ksiedza wyglada dzis inaczej i zmienia sie z niedzieli na niedziele...

4. Wiecie, czego sie spodziewac.
Ceremonii koncentrujacej sie wokól ofiary Naszego Pana na Golgocie. Tej ciszy przed, podczas i po. Ze ministrantami beda wylacznie chlopcy. Ze Ciala Chrystusa dotykac beda wylacznie konsekrowane dlonie. Zadnych ekstrawagancji w stroju czy muzyce. Innymi slowy – jedynej czynnosci na ziemi, której czlowiek, nawet dzialajacy niedbale, nie moze calkowicie odwiesc od przedmiotu, któremu wylacznie jest poswiecona – a mianowicie oddaniu chwaly prawdziwemu Bogu. Ojciec Jonathan Robinson z Oratorium swietego Filipa Neri, w ksiazce The Mass and Modernity (Ignatius Press, 2005), która napisal jeszcze przed zbrataniem sie z liturgia tradycyjna, zauwaza, ze osia przyciagania i trwalosci tego, co naówczas bylo starym rytem jest otwieranie przed ludzmi „transcendentalnego punktu odniesienia”. I to nawet wtedy, gdy celebrowany jest niewlasciwie (1). Tymczasem w nowej mszy nic nie gwarantuje „centralnego miejsca misterium paschalnemu” (2).

5. To jest oryginal.
Tradycyjny ryt rzymski w sposób oczywisty zorientowany jest teocentrycznie i chrystocentrycznie, co wyraza zarówno ustawienie kaplana ad Orientem, jak tez w mszale bogactwo tekstów na pierwszy plan wysuwajacych misterium trynitarne, boskosc Naszego Pana i jego ofiare na Krzyzu. Zatem, co tez doskonale udokumentowal profesor Lauren Pristas (3), modlitwom nowego mszalu brak jasnosci tam, gdzie wyrazaja dogmat i asceze katolicka, podczas gdy modlitwy starego mszalu wolne sa od niejasnosci i niejednoznacznosci. Coraz liczniej katolicy zaczynaja zdawac sobie sprawe, jak bardzo pospiesznie zostala przeprowadzona reforma liturgiczna, otwierajac droge bledom powodowanym niemal nieograniczona liczba opcji oraz zerwaniem ciaglosci z poprzedzajacymi ja czternastoma wiekami modlitwy Kosciola.

6. Sanktoral nad sanktoraly.
W trakcie dyskusji liturgicznych przewaznie rozmowy polegaja, co logiczne, na obronie lub krytyce zmian wniesionych do liturgii mszy w ordinarium. Nie nalezy wszak zapominac, ze jedna z zasadniczych zmian wprowadzonych wraz ze mszalem z 1970 roku jest nowy kalendarz. Wezmy na poczatek sanktoral. Kalendarz mszalu z roku 1962 jest cudownym wprowadzeniem w historie Kosciola, szczególnie w dzieje Kosciola pierwszych wieków, tak czesto dzis zapominane. Opatrznosciowo jest on ulozony tak, ze w niektórych okresach nastepstwo swiat tworzy pewne calosci, z których kazda ukazuje jakies szczególne oblicze swietosci. Z kolei twórcy kalendarza zreformowanego wyeliminowali z niego, lub zdeklasowali, 200 swietych, poczynajac od swietego Walentego. Swiety Krzysztof, opiekun podróznych zniknal, gdyz rzekomo nigdy nie istnial, czemu nie przeszkadzaja niezliczone przypadki na co dzien ratowanych przez niego istnien. Nad tradycje ustna Kosciola zbyt regularnie zaczeli oni przedkladac nowoczesne nauki historyczne. Ich naukowe preferencje przywoluja na mysl slowa Chestertona zamieszczone w Ortodoksji: „Latwo dostrzec, dlaczego legenda powinna byc i jest traktowana z wiekszym respektem niz ksiazka historyczna. Legende zwykle tworzy ogól mieszkanców wioski, bedacych przy zdrowych zmyslach. Ksiazke natomiast pisze jedyny w calej wiosce szaleniec” (Fronda/Apostolicum, Wwa-Zabki 2009, rozdz. IV).

7. Temporal nad temporaly.
Temporal równiez zostal przenicowany. Okres liturgiczny jest w kalendarzu z 1962 roku zdecydowanie bogatszy. Kazda niedziela w roku ma swa wlasna tresc. Dla wiernych staje sie rodzajem drogowskazu, dzieki któremu moga ocenic z roku na rok swój rozwój lub karlenie duchowe. Kalendarz tradycyjny zachowuje starozytne praktyki jak suche dni znaczace pory roku, czy modlitwy o urodzaje, które wyrazaja nie tylko nasza wdziecznosc wobec Stwórcy, ale równiez nasza chec poddania sie naturalnemu cyklowi nastepstwa pór roku i zbiorów. Kalendarz tradycyjny nie zawiera „okresu zwyklego” – jakze nieszczesliwie brzmi to okreslenie zwazywszy, ze po Wcieleniu nic juz nie jest „zwykle” – natomiast mamy w nim okres po Objawieniu i okres po Piecdziesiatnicy, które jeszcze dlugo pozwalaja wybrzmiewac tymze swietom. Podobnie jak Boze Narodzenie i Wielkanoc, Piecdziesiatnica nie bedac wcale swietem mniejszej wagi jest celebrowana przez okres oktawy, tak aby Kosciól mógl jeszcze przez ten czas rozpalac sie jej niebianskim plomieniem. Nie zapominajmy o okresie Przedposcia od niedzieli Siedemdziesiatnicy, który ludowi Bozemu pomaga przejsc lagodnie od radosci Bozego Narodzenia do bólu Wielkiego Postu. Wszystko to skarby cenne i skrzetnie zachowywane, które lacza nas z Kosciolem pierwszych wieków...

8. Lepsze wprowadzenie do Biblii.
Powszechna opinia glosi, ze najwazniejszym osiagnieciem nowego porzadku, Novus Ordo, jest trzyletni cykl czytan i liczniejsze teksty do wyboru, które maja rzekomo prowadzic do lepszej znajomosci Biblii. Ci, którzy tak mówia, nie wiedza wszak, ze nowa aranzacja niewatpliwie przymnozyla czytan, ale zerwala laczaca je w starym Porzadku nic, która stanowila osnowe mszy przez wszystkie niedziele. W kwestii czytan biblijnych Porzadek tradycyjny odpowiada dwóm cudownym zasadom:
- po pierwsze, fragmenty Biblii nie sa wybierane ze wzgledu na nie same (aby wykorzystac mozliwie cale Pismo sw.), lecz by wyjasnic poszczególne celebrowane okazje;
- po drugie, nacisk kladziony jest nie na szersze zaznajomienie wiernych z Biblia, lecz na wymiar mistagogiczny. Innymi slowy, czytania mszalne nie zostaly pomyslane jako niedzielny kurs biblijny, lecz jako stopniowe wprowadzenie w tajemnice wiary przez liturgie. Ich ograniczony wybór, zwiezlosc, precyzyjne i trafne odniesienie do liturgii oraz powtarzalnosc na przestrzeni roku czynia z nich bardzo skuteczny czynnik formacji duchowej i doskonale przygotowanie do ofiary eucharystycznej.

9. Poboznosc Eucharystyczna.
Oczywiscie forma zwyczajna moze byc odprawiana z czcia i poboznoscia a komunia rozdawana wylacznie przez wyswieconych szafarzy wiernym, którzy przyjmuja ja do ust. Natomiast w kazda niedziele widac, ze w czasie komunii swietej, która wiekszosc wiernych raczej bierze niz przyjmuje – na reke, w wiekszosci zwyklych parafii korzysta sie z pomocy szafarzy nadzwyczajnych. Te dwie postawy gleboko podkopuja uswiecony szacunek nalezny Najswietszemu Sakramentowi, a co za tym idzie – rozumienie tajemnicy eucharystycznej. I nawet jesli sami przyjmujemy komunie do ust, wybierajac raczej kolejke ustawiona do ksiedza niz do szafarza nadzwyczajnego, pojawia sie ryzyko, ze do Jezusa w Hostii zblizymy sie z dusza pelna rozproszenia, wzburzona, czasem obojetna – co wcale nie jest lepsze. Komunia, ta bardzo uroczysta okazja, tradycyjnie bardzo budujaca dla dzieci, staje sie na koniec chwila wzburzenia i zmieszania. Zapominanie o realnej obecnosci Naszego Pana w Najswietszej Eucharystii prowadzi niezawodnie do „protestantyzacji” relacji do Boga. Tak dlugo jak nie zostanie zniesiony indult komunii na reke, liturgia tradycyjna pozostanie jedyna pewna droga do zachowania i umocnienia naszego rozumienia tajemnicy realnej obecnosci Naszego Pana Jezusa Chrystusa zarówno w Przenajswietszej Eucharystii jak i w Kosciele, i w naszym chrzescijanskim zyciu.

10. Tajemnica Wiary.
Gdyby uzasadnienie wyboru w pierwszym rzedzie formy nadzwyczajnej ograniczyc do jednego powodu, byloby nim po prostu to, ze jest najdoskonalszym wyrazem Tajemnicy Wiary. Wiele mozna powiedziec o tym, co swiety Pawel okreslal mianem musterion, zas tradycja lacinska wyraza w slowach mysterium i sacramentum, tylko nie to, ze w Chrzescijanstwie jest pojeciem marginalnym. Niesamowite objawienie Boga wsród nas na przestrzeni calej historii, ale nade wszystko w osobie Chrystusa, jest tajemnica w najwznioslejszym tego slowa znaczeniu: to objawienie rzeczywistosci doskonale pojmowalnej, acz zawsze niewymownej, jasniejacej swiatlem, acz zawsze oslepiajacej jasnoscia. Rytualy liturgiczne, za pomoca których wchodzimy w kontakt z Bogiem powinny nosic pieczec jego tajemniczej, wiecznej i nieskonczonej istoty. Forma nadzwyczajna rytu rzymskiego dzieki sakralnemu jezykowi, porzadkowi, muzyce i ustawieniu kaplana bez zadnej watpliwosci pieczecia ta jest naznaczona. Sprzyjajac poczuciu sakrum msza tradycyjna zachowuje nietknieta tajemnice wiary (4).


-------
(1) Jonathan Robinson, The Mass and Modernity, Ignatius Press, 2005, str. 307.
(2) Tamze, str. 311.
(3) Collects of the Roman Missal: A Comparative Study of the Sundays in Proper Seasons Before and After the Second Vatican Council, London, T&T Clark, 2013.
(4) Przez dlugie wieki – a wedlug swietego Tomasza z Akwinu wrecz od czasu Apostolów – kaplan zawsze wypowiadal Mysterium Fidei: w chwili konsekracji kielicha.